Moja przygoda z produktami firmy Le Petit Marseillias rozpoczęła się niecały rok temu, gdy pierwszy raz kupiłam sobie żel do kąpieli - piwonia i malina. Przyznam się bez bicia, iż średnio przepadam za malinami, ale ten zapach powalił mnie na kolana. Od tamtego czasu regularnie kupuję żele do kąpieli Le Petit Marseillias.
Dlaczego? Podstawową dla mnie rzeczą jest to, by taki płyn było czuć. W tym wypadku wystarczy trochę żelu a wasza łazienka przepełniona jest cudownym aromatem! Druga sprawa - mój brat ma strasznie wrażliwą skórę i nie wszystkie produkty do kąpieli są dla niego odpowiednie. A tu od roku on również używa żelu Le Petit Marseillias i nie pojawiła się u niego żadna wysypka! Coś niesamowitego! Dalej, coś na co równie mocno zwracam uwagę, a mianowicie cena. Produkty firmy nie są wcale tak drogie, jak na pierwszy rzut oka się wydaje, moi drodzy. Owszem, gdy widzimy cenę wyższą niż 10 zł za żel pod prysznic nasz mózg automatycznie zaczyna wariować. Wówczas odchodzimy i nigdy więcej nie patrzymy na ów kosmetyk.
BARDZO ŹLE!
Zauważmy, że butelka żelu Le Petit Marseillias jest bardzo duża i w odróżnieniu od niektórych firm - jest wypełniona po brzegi. Nauczmy się, by nie patrzeć na cenę, ale na jakość produktu.
Pewnego dnia znalazłam informację o tym, że moja ulubiona firma z kosmetykami do pielęgnacji poszukuje ambasadorek. Od razu wyszłam stamtąd, będąc święcie przekonaną, że takie rzeczy nie są dla mnie - zwykłej 17 latki, która nie może pochwalić się 29347 obserwatorami na Instagramie czy innej platformie społecznej.
Następnie ponownie wszystko sobie przemyślałam i postanowiłam spróbować.
Wzięłam udział w ankiecie i wysłałam zgłoszenie. Czekałam i czekałam, aż w końcu zapomniałam o całej sprawie... aż tu pewnego dnia dostałam emaila z wiadomością, że DOSTAŁAM SIĘ I JESTEM AMBASADORKĄ LE PETIT MARSEILLIAS!
Niedługo po tym dostałam paczkę ambasadorską, która zawierała żel truskawkowy, cudowny zaparzacz do herbaty w kształcie truskawki oraz próbki dla mojej rodziny/znajomych/przyjaciół. To moja pierwsza w życiu paczka tego typu i byłam nią ogromnie podekscytowana, zupełnie jak jeden z moich kotków co widzicie na zdjęciu poniżej.
Co mogę powiedzieć o truskawkowym Le Petit Marseillias? Jest fenomenalny, zwłaszcza dla kogoś, kto jest miłośnikiem truskawek, tak jak ja! Zapach jest cudowny i długo utrzymuje się zarówno w łazience, jak i na skórze. Ponadto idealnie sprawdza się na zimne wieczory, gdy za oknem szaro i ponuro. Czarująca truskawka w wspaniały i subtelny sposób przypomina nam o ciepłym lecie. Zapach jest naprawdę relaksujący i godny polecenia!
Serdecznie zapraszam was do kupna truskawkowego Le Petit Marseillias! WARTO!
#truskawkowylpm #ambasadorkalpm #lpmprzedluzalato











